niedziela, 19 kwietnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Zakażą palenia drewnem w domowych kominkach? Resort rozwiewa wątpliwości

Od września wejdą w życie przepisy, które zmieniają zasady dotyczące drewna energetycznego. To właśnie one wywołały falę spekulacji, czy wkrótce w domach zgasną kominki i piecyki kaflowe. Ministerstwo Klimatu i Środowiska stanowczo jednak uspokaja – nowe regulacje nie dotyczą gospodarstw domowych, a ogień trzaskający w salonowych paleniskach nie odejdzie w zapomnienie.

Nowe prawo, które zacznie obowiązywać 7 września, wprowadza precyzyjną definicję drewna energetycznego. Zalicza się do niego wyłącznie taki surowiec, który nie nadaje się do wykorzystania przemysłowego albo którego inne zastosowania są bardzo ograniczone. Rozporządzenie jasno zabrania przerabiania pełnowartościowego drewna tylko po to, by zaklasyfikować je jako opał.

Podstawą zmian jest zasada kaskadowości. Oznacza ona, że drewno ma być używane tam, gdzie daje największą wartość – najpierw w przemyśle meblarskim, budowlanym czy papierniczym, a dopiero w ostateczności w energetyce. Ma to przynieść wymierne korzyści środowisku, ponieważ ograniczy się wyręby prowadzone jedynie po to, by zasilić elektrownie. Skorzystać mają także przedsiębiorcy z branży drzewnej, którzy zyskają więcej surowca do przetwarzania, co z kolei przełoży się na niższe ceny i nowe miejsca pracy.

Resort klimatu podkreśla jednak jedno: rozporządzenie nie obejmuje palenia drewnem w domowych kominkach, piecach czy paleniskach. Zmiany dotyczą wyłącznie energetyki zawodowej, czyli dużych instalacji produkujących prąd i ciepło na skalę przemysłową. Drewno opałowe nadal będzie dostępne i legalne do użytku w gospodarstwach domowych. Jak zaznacza ministerstwo – nie należy mylić pojęcia drewna energetycznego z drewnem opałowym.

Popularne Artykuły