środa, 14 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wyzywał strażników, używał przekleństw w języku ukraińskim i łamaną polszczyzną

„Tylko dzięki czujności strażników miejskich nie doszło do większych szkód i nawet katastrofy w ruchu drogowym” – mówi Joanna Wojtach ze szczecińskiej Straży Miejskiej. Skończyło się na zniszczeniu infrastruktury i uszkodzeniu pojazdu.

Jak relacjonuje rzeczniczka prasowa Straży Miejskiej, w piątkowe popołudnie patrol zmotoryzowany Straży Miejskiej wracał już po zakończonej służbie do swojej siedziby gdy usłyszał podawany przez stację komunikat dotyczący pojazdu TIR, który wjechał na nieutwardzony parking niszcząc infrastrukturę i próbuje stamtąd odjechać. Zdarzenie miało miejsce u zbiegu ulic Taczaka i Witkiewicza.

– W związku z tym, iż rzeczony patrol znajdował się dosłownie kilkaset metrów od tego miejsca, zgłosił  to dyżurnemu i strażnicy udali się na miejsce zdarzenia celem przytrzymania kierowcy i uniemożliwienie mu odjechania do momentu przybycia załogi z Oddziału Zachód, która miała poprowadzić dalsze czynności. Na miejscu strażnicy byli około godziny 16.00, tam zastali pojazd ciężarowy z naczepą marki Mercedes , którego kierowca zakopał się w błocie i usiłował za wszelką cenę uwolnić się z tej pułapki. Towarzyszący kierowcy mężczyzna odkopywał pojazd…szpadlem. Na miejscu strażnicy stwierdzili uszkodzony znak drogowy oraz zniszczenie całej nawierzchni parkingu wraz z terenem zielonym – informuje Joanna Wojtach.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej wylegitymowali kierowcę, podczas tej czynności kierowca był bardzo agresywny. Krzyczał, wyzywał strażników i używał przekleństw w języku ukraińskim i łamaną polszczyzną. Strażnicy wykonali dokładną dokumentację fotograficzną miejsca zdarzenia i powstałych szkód. Na miejsce wezwano Nadzór Ruchu ZDITM celem udokumentowania przez nich powstałych zniszczeń w pasie drogowym. Po chwili na miejsce przybyła również policja, która podczas dokonywania dalszych czynności, wszczętych przez strażników miejskich, nabrała podejrzeń co do stanu trzeźwości kierującego.

– Po zbadaniu kierowcy alkomatem okazało się, iż wydmuchał on ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym został zatrzymany przez Policję a strażnicy będący pierwsi na miejscu i będący bezpośrednimi świadkami całego zdarzenia pozostali do dyspozycji Policji do czasu zakończenia wszystkich czynności – informuje Joanna Wojtach.

Decyzją policji mężczyzna kierujący TIR-em miał być doprowadzony do Sądu w tzw.  trybie przyspieszonym, a strażnicy udali się na KP Pogodno w celu przesłuchania ich w charakterze świadków.

Popularne Artykuły