środa, 14 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wracają kontrole graniczne z Niemcami i Litwą. Rząd reaguje na napięcia wewnętrzne i zagrożenia zewnętrzne

Od poniedziałku, 7 lipca 2025 roku, Polska przywraca czasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą – poinformował premier Donald Tusk. Decyzja zapadła we wtorek, podczas odprawy z udziałem ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i szefów służb. Oficjalnym powodem jest nasilające się zagrożenie nielegalną migracją oraz konieczność wzmocnienia bezpieczeństwa na wschodniej flance Unii Europejskiej. Jednak, jak przyznają nieoficjalnie przedstawiciele służb, chodzi również o napięcia wewnętrzne, które coraz częściej ujawniają się na granicach – w naszym regionie w takich miejscach jak przejścia w Lubieszynie czy Gryfino-Mescherin.

„Podjęliśmy decyzję, że przywracamy czasową kontrolę na granicy Polski z Niemcami i Polski z Litwą. Zapadła ona dziś, a wejdzie w życie w poniedziałek 7 lipca” – ogłosił premier Donald Tusk podczas briefingu poprzedzającego posiedzenie Rady Ministrów.

Jak podkreślił szef rządu, wzmożone działania służb będą szczególnie widoczne w miejscowościach przygranicznych. Oznacza to nie tylko patrole Straży Granicznej, ale też większą obecność policji i żandarmerii wojskowej. „Chcemy pokazać, że bezpieczeństwo obywateli to nasz priorytet – zarówno jeśli chodzi o kwestie migracyjne, jak i przestępczość transgraniczną” – dodał Tusk.

Choć komunikat rządowy koncentruje się na zagrożeniach zewnętrznych, nie sposób pominąć kontekstu wewnętrznego. W ostatnich tygodniach obserwujemy rosnące napięcia społeczne i polityczne, które znajdują ujście m.in. na granicach. Na przejściu w Lubieszynie czy też na granicy Gryfina i niemieckiego Mescherin coraz głośniej wyrażane jest niezadowolenie z braku skutecznej ochrony granicy i nieskoordynowanych działań po obu jej stronach.

Według polityków prawicy, którzy wykorzystują ten moment do budowania narracji zagrożenia dla Polski, lokalne społeczności przygraniczne czują się opuszczone przez państwo, a narastająca frustracja skutkuje radykalizacją postaw, szczególnie w mniejszych miejscowościach Pomorza Zachodniego. Do tego dochodzi presja ze strony europejskich partnerów, zwłaszcza Niemiec, które wielokrotnie zwracały uwagę na konieczność uszczelnienia granicy po stronie polskiej.

Nie bez znaczenia jest również kontekst polityczny i rosnąca presja ze strony ugrupowań populistycznych, które zarzucają rządowi brak kontroli nad sytuacją na granicach. Przywrócenie kontroli może więc być także gestem skierowanym do elektoratu oczekującego twardego stanowiska wobec problemu migracji.

Popularne Artykuły