sobota, 11 kwietnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wracają do lasu – rzadkie gryzonie zasiedlają przyrodę

To dobra wiadomość dla polskiej przyrody: do lasów Wielkopolskiego Parku Narodowego wprowadzono właśnie 23 popielice szare – 11 samców i 12 samic. To kolejny etap długofalowego projektu, który od lat ratuje jeden z najrzadszych gatunków gryzoni w Polsce. Choć główny etap zasiedlenia odbywa się dziś w Wielkopolsce, historia reintrodukcji tych nocnych zwierząt silnie związana jest z Pomorzem Zachodnim.

Popielice szare to przedstawiciele pilchowatych – grupy małych, nocnych ssaków, których nadrzewny tryb życia sprawia, że są niezwykle trudne do zaobserwowania. Mają charakterystyczne, duże oczy i puszyste ogony. Choć mogą przypominać wiewiórki, są dużo mniejsze i prowadzą bardziej skryty tryb życia.

W Polsce występują cztery gatunki pilchowatych, wszystkie są rzadkie i objęte ścisłą ochroną. Popielica szara, mimo wysiłków ochronnych, wciąż znajduje się na granicy wymarcia na wielu obszarach kraju – szczególnie w zachodniej Polsce, gdzie dawniej była znacznie liczniejsza.

Projekt z długą historią – także w Pomorzu Zachodnim

Reintrodukcja popielic w Polsce zachodniej rozpoczęła się w 1997 roku w Sierakowskim Parku Krajobrazowym. W 2003 roku kolejne osobniki trafiły do Puszczy Bukowej pod Szczecinem – to pierwszy moment, kiedy Pomorze Zachodnie zaangażowało się w ratowanie tego gatunku. W kolejnych latach popielice pojawiły się również w Barlinecko-Gorzowskim Parku Krajobrazowym.

Od 2011 roku akcję prowadzi poznańskie Nowe Zoo, które dzięki specjalnemu pawilonowi zwierząt nocnych może rozmnażać popielice w warunkach zbliżonych do naturalnych. Wypuszczane osobniki pochodzą właśnie z tej placówki – to efekt pracy zespołu prof. Mirosława Jurczyszyna z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, współpracującego z Polskim Towarzystwem Ochrony Przyrody „Salamandra”.

23 popielice wypuszczone obecnie w Wielkopolskim Parku Narodowym to nie tylko liczba – to symbol kolejnego kroku w odtwarzaniu stabilnej populacji gatunku. Zanim zwierzęta trafią całkowicie na wolność, przebywają najpierw w specjalnych klatkach aklimatyzacyjnych, które pomagają im przygotować się do życia w dzikim środowisku.

Czasu nie mają wiele – na przełomie września i października zapadną w długi sen zimowy, który potrwa aż do maja lub nawet czerwca. Popielice są rekordzistkami w hibernacji – w uśpieniu mogą spędzać nawet osiem miesięcy w roku. Przed snem jednak muszą zgromadzić zapasy tłuszczu, stąd też okres od wypuszczenia do jesieni jest dla nich kluczowy.

Dlaczego popielice zniknęły?

Popielice szare wyginęły w wielu regionach Polski przez zanik ich naturalnych siedlisk – rozległych, starych lasów liściastych, w których drzewa tworzą zwarty dach koron. To dzięki niemu gryzonie mogą przemieszczać się bez schodzenia na ziemię, gdzie są narażone na drapieżniki. Wycinki, rozdrobnienie lasów, zaburzenia w strukturze wiekowej drzewostanów – to wszystko sprawia, że miejsca odpowiednie do życia popielicy są dziś wyjątkowo rzadkie.

Wielu wciąż postrzega ogrody zoologiczne jako miejsca rozrywki, ale to już przeszłość. Dziś ich najważniejszą misją jest właśnie ochrona zagrożonych gatunków – poprzez hodowlę zachowawczą, edukację i reintrodukcje. Poznańskie zoo to jeden z liderów takich działań w Polsce, a popielice to tylko jeden z przykładów jego pracy na rzecz bioróżnorodności.

Reintrodukcja to proces żmudny, wymagający lat obserwacji i wsparcia. Ale jego efekty mogą być trwałe. Dobrze zaplanowana akcja, taka jak ta prowadzona od niemal trzech dekad w Polsce zachodniej, daje nadzieję, że popielice nie tylko przetrwają, ale znów staną się naturalnym elementem leśnego krajobrazu – także w Pomorzu Zachodnim.

Popularne Artykuły