Szczecińska zawodniczka Wiktoria Rogalińska nie zwalnia tempa. Podczas odbywającego się na początku lipca Pucharu Świata w boksie olimpijskim w Kazachstanie wywalczyła brązowy medal w kategorii do 54 kg. To już drugi krążek tej rangi w jej sportowej karierze – zaledwie trzy miesiące temu sięgnęła po złoto podczas Pucharu Świata w Brazylii.
Tym razem turniej rozgrywany był w Astanie, stolicy Kazachstanu, a poziom rywalizacji – jak można się było spodziewać – był niezwykle wysoki. Rogalińska rozpoczęła zmagania 1 lipca i od samego początku prezentowała się znakomicie. W pierwszych dwóch walkach pokonała Bułgarkę Venelinę Poptolevę oraz Francuzkę Melissę Bounouę, czym zapewniła sobie miejsce w półfinale.
Tam jednak czekała na nią doskonale znana przeciwniczka – Yoseline Perez. To właśnie z nią Polka walczyła w kwietniu o złoty medal Pucharu Świata w Brazylii i wówczas wyszła z tej konfrontacji zwycięsko, pokonując rywalkę jednogłośnie na punkty (5:0). Tym razem jednak role się odwróciły. Walka w Astanie była wyrównana i toczona w szybkim tempie, jednak sędziowie nie byli jednomyślni – część z nich wskazała na remis, jednak trzech punktowało zwycięstwo zawodniczki z Dominikany (30:26, 29:27, 29:26).
Pomimo półfinałowej porażki Wiktoria Rogalińska może uznać ten występ za kolejny sukces. W ciągu zaledwie trzech miesięcy po raz drugi znalazła się na podium Pucharu Świata, co tylko potwierdza jej coraz silniejszą pozycję w międzynarodowym boksie olimpijskim. Brązowy medal z Kazachstanu to efekt nie tylko talentu, ale także konsekwentnej pracy na sali treningowej.
Rogalińska reprezentuje barwy PGE BKS Skorpion Szczecin – jednego z najbardziej utytułowanych klubów bokserskich w Polsce. To właśnie tam, pod okiem doświadczonych trenerów, rozwija swój potencjał i przygotowuje się do kolejnych wyzwań.
W kontekście zbliżających się kwalifikacji olimpijskich i międzynarodowych turniejów rankingowych, regularna obecność na podium Pucharu Świata stawia Rogalińską w gronie zawodniczek, z którymi trzeba się liczyć. Jej postawa nie tylko inspiruje młodsze pokolenie bokserów, ale także pokazuje, że w kobiecym boksie z Polski coraz częściej mówi się w kontekście najwyższych sportowych osiągnięć.





