Obowiązek jazdy w kasku na rowerze i hulajnodze elektrycznej coraz bliżej. Podczas najnowszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego padły konkretne propozycje Ministerstwa Infrastruktury. Wśród nich znalazła się nie tylko dokładna treść projektowanych przepisów, ale także wysokość mandatu za brak kasku. Kara miałaby wynieść 100 zł i dotyczyć rodziców lub opiekunów, którzy dopuścili dziecko do jazdy bez wymaganego zabezpieczenia.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podpisał na posiedzeniu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego uchwałę dotyczącą nowych regulacji. Najważniejsze założenia to:
-
obowiązek jazdy w kasku dla osób do 16. roku życia, korzystających z rowerów i hulajnóg elektrycznych;
-
obowiązek przewożenia dzieci do 7. roku życia na rowerze – wyłącznie w foteliku i w kasku;
-
wymóg stosowania kasków z odpowiednim certyfikatem bezpieczeństwa (szczegóły jeszcze nieznane);
-
grzywna 100 zł dla opiekuna za dopuszczenie dziecka do jazdy bez kasku.
Nowe przepisy miałyby być procedowane po wakacjach.
Więcej wypadków niż się wydaje
Dotychczasowe statystyki policyjne wskazują, że w 2024 roku w wypadkach drogowych zginęło 169 rowerzystów, a 3416 zostało rannych. Wśród dzieci do 17. roku życia – 50 zginęło, a 1418 zostało rannych.
Jednak środowisko medyczne zaznacza, że to tylko część prawdy. Jak ujawniono na posiedzeniu, liczba urazów jest znacznie wyższa – tylko w jednym tygodniu w Kielcach odnotowano 56 urazów rowerowych i 17 hulajnogowych. W Olsztynie w ciągu miesiąca – 84 dzieci z obrażeniami po takich wypadkach.
Szczegółowe dane ze szpitala w Gdańsku są jeszcze bardziej alarmujące: dziennie trafia tam średnio 50 dzieci po urazach, w tym przypadki ciężkich obrażeń głowy, a nawet zgony dzieci bez kasków.
Mimo statystyk, środowiska rowerowe nie są przekonane. Podkreślają, że obowiązek kasku:
-
może zniechęcić dzieci do aktywności fizycznej;
-
może wpłynąć na spadek liczby rowerzystów;
-
może błędnie sugerować dzieciom, że kask daje pełne bezpieczeństwo;
-
może sprawić, że rower zostanie postrzegany jako niebezpieczny środek transportu.
Pojawiają się także obawy o kwestie prawne. Obecnie ubezpieczyciele mogą ograniczać wypłaty odszkodowań dzieciom, które nie miały kasku. Po wprowadzeniu obowiązku, brak zabezpieczenia będzie uznawany za przyczynienie się do szkody. W ocenie wielu ekspertów – dziecko poszkodowane, ale bez kasku, nie otrzyma pełnej rekompensaty.
Przykład ze Szwecji pokazuje, że można to rozwiązać inaczej – tam kask jest obowiązkowy, ale brak jego użycia nie wpływa na wypłatę odszkodowania.
Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że projekt ustawy trafi pod obrady Sejmu po zakończeniu wakacji parlamentarnej. To oznacza, że pierwsze czytanie może odbyć się już we wrześniu.
Czy 100 zł mandatu za brak kasku okaże się skuteczną zachętą do dbałości o bezpieczeństwo dzieci na drodze? Czy obowiązek nie przyniesie więcej szkody niż pożytku? Odpowiedzi poznamy niebawem – w toku sejmowych prac i społecznych konsultacji.





