środa, 14 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

„Trzy kubki” kosztowały ich tysiące. Wojewoda przypomina: oszuści nie mają wakacji

Wakacje to czas odpoczynku, relaksu i beztroski – ale niestety także okres wzmożonej aktywności oszustów. „Wiecie, że w okresie wakacyjnym nasi operatorzy numeru 112 bardzo często odbierają telefony od osób, które dały się namówić na grę w tzw. trzy kubki i straciły nawet kilka tysięcy złotych?” – mówi Wojewoda Zachodniopomorski, Adam Rudawski.

Jeden z dzwoniących przyznał nawet, że przegrał całe oszczędności, które miał przeznaczone na rozpoczęty właśnie urlop z rodziną. Operatorzy numeru 112 tu niestety nie pomogą. Pomóc może tylko twój zdrowy rozsądek.

W ramach kampanii #bezpiecznewakacje wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski apeluje do mieszkańców regionu i turystów:

– Planujesz wakacje nad morzem? Nie daj się oszukać, nie daj się oszukać w grę na tak zwane „trzy kubki”. Wiecie, że nasi operatorzy odbierają rocznie nawet 300 telefonów od osób, które dały się namówić na grę w „trzy kubki” i straciły przez to nawet kilka tysięcy złotych. najwięcej takich zgłoszeń mamy z Kołobrzegu, Sarbinowa i Międzyzdrojów. Operatorzy 112 niestety w takim przypadku nie pomogą. Pomoc może tylko Twój zdrowy rozsądek. Gra w „trzy kubki” na pierwszy rzut oka wydaje się niegroźną zabawą, ale w rzeczywistości jest pułapką zaplanowaną przez grupę oszustów. Nie dajcie się zwieść, a i wciągnąć. Ta gra to hazard, jest nielegalna. Zamiast w „trzy kubki”, zagrajcie z przyjaciółmi w siatkówkę, piłkę nożną, albo planszówkę.

Gra w „trzy kubki” to znany od dekad sposób na wyłudzanie pieniędzy. Polega na zgadywaniu, pod którym z kubków ukryta została piłeczka. Problem w tym, że oszuści stosują sztuczki, które uniemożliwiają uczciwą grę. Dodatkowo w ich otoczeniu znajdują się „słupy” – osoby udające zwycięzców, które mają zachęcić przypadkowych przechodniów do wzięcia udziału.

Oszuści najczęściej działają w popularnych turystycznie miejscach – na promenadach, deptakach, targowiskach, w okolicach dworców czy atrakcji miejskich. Ofiarą może paść każdy, niezależnie od wieku. Często są to osoby starsze, młodzież lub turyści, którzy nie znają lokalnych „tradycji” oszustów.

Popularne Artykuły