poniedziałek, 11 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Trener Pogoni na wylocie? Trwają rozpaczliwe poszukiwania, ale chętnych brak

Sytuacja w Pogoni Szczecin staje się coraz bardziej napięta. Po kolejnej porażce – tym razem z Legią Warszawa – w klubie nasiliły się rozmowy o możliwej zmianie na stanowisku trenera. Coraz więcej wskazuje na to, że czas Thomasa Thomasberga dobiega końca, choć jego następca wciąż pozostaje niewiadomą.

Zespół ze Szczecina od początku sezonu nie spełnia oczekiwań. Choć zdarzały się pojedyncze lepsze występy, całościowy obraz gry pozostawia wiele do życzenia. Problemy sportowe zaczynają przekładać się na tabelę – przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie czterech punktów, a rywale depczą po piętach. Widmo walki o utrzymanie przestaje być tylko teoretycznym scenariuszem.

Na Thomasa Thomasberga spada coraz większa presja. Krytyka nie ogranicza się już do trybun czy mediów – po ostatnim meczu głos zabrały również osoby z otoczenia klubu. Publiczne uwagi pod adresem szkoleniowca tylko podgrzały atmosferę i wyraźnie pokazały, że cierpliwość wobec obecnego sztabu się kończy. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że sam trener nie sprawia wrażenia przekonanego do dalszej pracy w Szczecinie.

Choć decyzja o zmianie wydaje się coraz bliższa, klub napotyka poważną przeszkodę – brak kandydatów gotowych przejąć zespół w tak trudnym momencie sezonu. Według nieoficjalnych informacji, Pogoń prowadzi rozmowy od dłuższego czasu, jednak potencjalni trenerzy odmawiają. Powód jest oczywisty: ryzyko sportowe jest wysokie, a czasu na odwrócenie sytuacji niewiele.

W tej sytuacji coraz realniejszy staje się wariant tymczasowy. Jednym z rozważanych rozwiązań jest powierzenie drużyny obecnemu członkowi sztabu, Pawłowi Ozdze. Taki ruch pozwoliłby uniknąć pochopnej decyzji i dać klubowi czas na spokojne poszukiwania docelowego szkoleniowca po zakończeniu sezonu.

Przed Pogonią kluczowe tygodnie. Najbliższe mecze – z Piastem Gliwice, a następnie z ligową czołówką – mogą zadecydować nie tylko o losie trenera, ale i o przyszłości klubu w Ekstraklasie. W obecnych realiach każdy punkt urasta do rangi walki o przetrwanie, a margines błędu praktycznie przestaje istnieć.

Popularne Artykuły