Wczoraj, punktualnie o 7:00 rano, ze szczecińskiego nabrzeża wyruszył w swój pierwszy regularny rejs tramwaj wodny „Queen of Szczecin”. Tym samym oficjalnie zainaugurowano Samorządowy Szlak Wodny, który ma połączyć Szczecin z Nowym Warpnem i Świnoujściem. To długo wyczekiwane połączenie wodne wzbudziło niemałe emocje – zarówno pozytywne, jak i krytyczne.
Na pokładzie jednostki znalazło się kilkadziesiąt osób, w tym wielu rowerzystów. Zainteresowanie rejsem było bardzo duże, a pasażerowie chwalili komfort podróży i malownicze widoki. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonał starosta policki Shivan Fate oraz kapitan statku Janusz Just, symbolicznie rozpoczynając sezon rejsów po wodach Pomorza Zachodniego.
– To ważny dzień dla naszego regionu. Nowe połączenie wodne nie tylko ułatwi komunikację między miejscowościami nad Zalewem Szczecińskim, ale też otwiera nowe możliwości dla rozwoju turystyki i rekreacji – mówił starosta policki.
Niestety, nie wszyscy mieszkańcy regionu mają powody do zadowolenia. Coraz głośniej wybrzmiewają głosy rozgoryczenia ze strony mieszkańców gminy Police, którzy zauważyli, że na trasie tramwaju wodnego nie przewidziano żadnego przystanku w ich miejscowości.
– Teoretycznie powiat chciał linii Nowe Warpno-Świnoujście, by uatrakcyjnić wspominane Nowe Warpno. Trzebież wydłużałaby tę trasę czasowo. My też chcemy tramwaje wodne w Trzebieży, ale najpierw próbujemy ruszyć tam inwestycje. Może w przyszłych latach, jeśli obecna linia będzie sukcesem, zrobimy swój wariant – komentował tę sytuację na łamach Głosu Miasta burmistrz Polic, Krystian Kowalewski.
Mieszkańcy Polic też chcą przystanku wodnego tramwaju. „My też chcemy” – mówi burmistrz
Tymczasem „Queen of Szczecin” będzie kursować w każdy letni weekend, oferując pasażerom relaksującą podróż wzdłuż Zalewu Szczecińskiego. Na pokładzie znajdują się udogodnienia dla turystów, w tym stojaki na rowery i wygodne miejsca siedzące.
Choć pierwszy rejs odbył się w znakomitej atmosferze, temat braku przystanku w Policach może stać się politycznym i społecznym wyzwaniem dla organizatorów projektu.





