Od stycznia do czerwca 2025 roku lekarze w Polsce wystawili blisko 5 tys. zaświadczeń o niezdolności do pracy spowodowanej nadużywaniem alkoholu. Oznacza to wzrost o 12,3% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku, kiedy takich dokumentów wydano 4,4 tys. Łącznie w pierwszym półroczu 2025 r. Polacy opuścili z tego powodu 50,4 tys. dni pracy – o 10,3% więcej niż rok wcześniej (45,7 tys. dni).
Najwięcej zwolnień z tytułu nadużywania alkoholu wystawiono w województwie mazowieckim – 661 (wzrost o 13,3%), śląskim – 542 (10,9%) oraz wielkopolskim – 519 (10,5%). W strukturze absencji dominowały krótkoterminowe zaświadczenia – 34,9% dotyczyło zwolnień trwających od 1 do 5 dni (1,7 tys. przypadków). Na drugim miejscu znalazły się absencje w przedziale 11–20 dni (27,9%, czyli 1,4 tys. przypadków), a następnie te trwające od 6 do 10 dni (26,7%, czyli 1,3 tys. przypadków). Dłuższe nieobecności – powyżej 21 dni – stanowiły mniejszy odsetek: 7,8% dla okresu 21–30 dni, 1,6% dla 34 dni i więcej oraz 1,1% dla 31–33 dni.
Krótki czas zwolnień sugeruje, że w wielu przypadkach absencja jest wynikiem incydentalnego nadużycia alkoholu, które uniemożliwia wykonywanie obowiązków służbowych, ale nie zawsze wiąże się z przewlekłym uzależnieniem. Jednocześnie ponad połowa zwolnień trwała od 6 do 20 dni, co może wskazywać na poważniejsze problemy zdrowotne, objawy abstynencyjne czy konieczność hospitalizacji.
Analiza wieku osób korzystających ze zwolnień pokazuje, że najwięcej zaświadczeń otrzymały osoby w wieku 40–44 lat (17,7%), 35–39 lat (15,4%) oraz 45–49 lat (15,2%). Najmniej przypadków dotyczyło osób poniżej 19. roku życia (0,5%) oraz seniorów powyżej 65 lat (1,2%). Niska liczba zwolnień w tych grupach wiekowych wynika przede wszystkim z mniejszego udziału w rynku pracy, jednak obecność kilkudziesięciu zwolnień wśród najmłodszych jest sygnałem niepokojącym i może świadczyć o coraz wcześniejszym sięganiu po alkohol.
Pod względem płci zdecydowanie przeważają mężczyźni – w pierwszym półroczu 2025 r. wystawiono im 3,8 tys. zaświadczeń, wobec 1,1 tys. dla kobiet. Choć różnica jest znacząca, zauważalny jest także wzrost liczby zwolnień wśród kobiet, co może wskazywać na rozszerzanie się problemu w tej grupie.
Dane te pokazują, że nadużywanie alkoholu jest nie tylko problemem zdrowotnym, ale także istotnym obciążeniem dla rynku pracy i gospodarki. Koszty wynikają nie tylko z utraty produktywności, ale również z dezorganizacji pracy zespołów, a w dłuższej perspektywie – z konieczności leczenia przewlekłych skutków zdrowotnych uzależnienia. Wzrost liczby zwolnień może być zarówno odzwierciedleniem nasilania się problemu, jak i efektem większej gotowości pracowników do zgłaszania takich niezdolności do pracy.






