Maja Słodzińska z UKS OSoT Szczecin zdobyła złoty medal Mistrzostw Polski w Białymstoku, wygrywając konkurs skoku wzwyż. Szczecinianka pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1,88 m, ustanawiając tym samym nowy rekord życiowy. To nowa, sportowa duma Pomorza Zachodniego.
O złoto rywalizowała przede wszystkim z Wiktorią Miąso – walka między zawodniczkami długo nie miała rozstrzygnięcia, a obie kolejno pokonywały wyższe i wyższe poprzeczki. O tytule zadecydowała dopiero wysokość 1,88 m: Słodzińska zaliczyła ją w trzeciej, ostatniej możliwej próbie, poprawiając swój dotychczasowy rekord życiowy o dwa centymetry. Miąso tej wysokości już nie pokonała, co przesądziło o złocie dla reprezentantki Szczecina.
Dla niespełna dwudziestoletniej zawodniczki to ukoronowanie bardzo udanego sezonu. W ostatnich miesiącach systematycznie poprawiała swoje wyniki – skakała kolejno 1,85 m, 1,86 m, a potem ponownie 1,85 m, zanim w Białymstoku przeszła samą siebie. Złoty medal mistrzostw Polski i nowy rekord życiowy mogą otworzyć jej drogę do startów w najważniejszych imprezach międzynarodowych oraz znacząco poprawić jej pozycję w rankingu World Athletics.
Powrót po dziewięciu miesiącach przerwy
To, co wydarzyło się w Białymstoku, jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się mało prawdopodobne. W 2024 roku Słodzińska zmagała się z dyskopatią, która praktycznie wyeliminowała ją z sezonu – po zaledwie kilku startach musiała zawiesić karierę sportową na blisko dziewięć miesięcy, żeby skupić się na leczeniu i rehabilitacji.
W czasie tej przymusowej przerwy postanowiła spróbować sił poza stadionem lekkoatletycznym. Wzięła udział w programie Top Model, gdzie dotarła do półfinału i zwróciła na siebie uwagę jurorów, a paryska agencja modelingowa zaproponowała jej współpracę. Ostatecznie zdecydowała się jednak wrócić do lekkoatletyki i kontynuować rehabilitację – a złoty medal mistrzostw Polski pokazuje, że była to decyzja słuszna.






