Mieszkańcy ulicy Lipowej w Pniewie od lat walczą o poprawę stanu swojej drogi. Sprawa wraca jak bumerang – już w 2016 roku rozpoczęli starania o jej utwardzenie, jednak do dziś ich prośby pozostają bez odpowiedzi.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Gryfinie radny Roman Krzak złożył interpelację w imieniu mieszkańców Pniewa. Będąc ich głosem, zarzucał wiceburmistrzowi niedotrzymanie obietnicy.
– Sprawa wraca jak bumerang, mieszkańcy prowadzą korespondencję od 2016 roku. Od wiceburmistrza wysłuchiwaliśmy obietnice, że jako najgęściej zaludniona ulica, będzie w pierwszej kolejności należycie utwardzona – apelował rany.
Roman Krzak wskazuje, że gmina dwadzieścia lat temu sprzedała tu mnóstwo działek budowlanych, ale porządna droga nie została zrobiona
Ulica Lipowa, mimo że znajduje się w jednej z najgęściej zaludnionych części miejscowości, nadal nie spełnia podstawowych wymogów technicznych. Każde większe opady deszczu powodują, że gruntowa nawierzchnia jest podmywana i staje się nieprzejezdna. Problem potęguje duże nachylenie terenu, które sprawia, że błoto i woda spływają w dół, utrudniając zarówno ruch pieszy, jak i kołowy.
Mieszkańcy uważają, że nawet proste utwardzenie drogi płytami betonowymi mogłoby znacząco poprawić sytuację. To rozwiązanie stosowane w wielu miejscach, gdzie problem stanowi systematyczne wypłukiwanie podłoża przez deszcz. Pytanie, czy i kiedy władze gminy zdecydują się na konkretne działania, pozostaje otwarte.
Nie wiadomo, czy złożona interpelacja doczeka się reakcji, na tej samej sesji radni wskazywali, że muszą długo oczekiwać na odpowiedzi, a niekiedy nie otrzymują ich wcale. Tymczasem mieszkańcy Pniewa chcą konkretnych działań już teraz.





