Policjanci ze Szczecina prowadzą czynności w sprawie brutalnego pobicia mężczyzny przez grupę zamaskowanych osób, które – jak wynika z publikacji w mediach społecznościowych – miały prowadzić tak zwany „patrol miasta”. Do ataku doszło 29 czerwca w godzinach wieczornych w rejonie Wałów Chrobrego.
W sieci pojawiły się zdjęcia przedstawiające grupę zakapturzonych mężczyzn maszerujących chodnikiem w centrum miasta. Fotografie opatrzono komentarzem: „Pogoń Szczecin (Parkowa) na miejskich patrolach!” oraz symbolem biało-czerwonej flagi i dopiskiem „witamy w krainie…”, sugerującym aktywność patriotyczną.

Policja: doszło do pobicia
Nadkomisarz Anna Gembala z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie poinformowała, że sytuacja została objęta nadzorem służb. Jak podała, w trakcie samego przemarszu grupy nie odnotowano incydentów, jednak w pewnym momencie część uczestników oderwała się od kolumny i zaatakowała przypadkowego przechodnia – mieszkańca Szczecina.
– W pewnym momencie kilka osób oderwało się od grupy. Chwilę później osoby te zaatakowały mieszkańca Szczecina, obywatela Polski, który został przewrócony na ziemię, był uderzany oraz kopany – poinformowała policjantka na antetnie tvn24.
Pokrzywdzony nie złożył oficjalnego zawiadomienia o przestępstwie, jednak policja mimo to prowadzi czynności wyjaśniające.
Niebezpieczny trend obywatelskich „patroli”
Do zdarzenia doszło w czasie rosnącej aktywności różnych grup organizujących tzw. obywatelskie patrole. Od czerwca samozwańczy Ruch Obrony Granic – zainicjowany przez Roberta Bąkiewicza – prowadzi tego typu działania m.in. na granicy z Niemcami. Choć oficjalnie ich celem jest „obrona przed masową migracją”, praktyka pokazuje, że często kończy się to eskalacją napięć i naruszaniem prawa.
Z informacji przekazanych przez asp. sztab. Aleksandrę Laskowską z Komendy Głównej Policji wynika, że tylko od stycznia do końca czerwca 2025 roku odnotowano 30 zgromadzeń z udziałem osób powiązanych z ROG. W trakcie tych wydarzeń doszło m.in. do incydentów z użyciem gazu pieprzowego, wulgaryzmów i blokowania dróg publicznych.
Choć władze oficjalnie nie potwierdzają powiązań między szczecińskim incydentem a ruchem Roberta Bąkiewicza, lokalni mieszkańcy i komentatorzy podnoszą alarm.
– Nie może być przyzwolenia na samozwańcze „patrole” i przemoc na ulicach miasta – piszą użytkownicy lokalnych forów.
Policja apeluje do świadków zdarzenia o kontakt i przypomina, że każda forma przemocy – nawet jeśli ofiara nie składa zawiadomienia – będzie traktowana poważnie. Trwają poszukiwania sprawców, a całe zajście – jak podkreśla szczecińska komenda – nie pozostanie bez reakcji.





