Śmierć więziennej psycholog w Zakładzie Karnym w Rzeszowie w lutym 2022 roku była tragedią, która odsłoniła poważne deficyty w systemie ochrony funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej. Raport Najwyższej Izby Kontroli, opierający się na kontroli przeprowadzonej w latach 2021–I poł. 2024, pokazuje, że w wielu jednostkach problem nie został rozwiązany systemowo: zmiany wprowadzone po tragedii okazały się fragmentaryczne i nietrwałe, a ministerstwo nie prowadziło stałego monitoringu bezpieczeństwa. W konsekwencji codzienna służba w aresztach śledczych i zakładach karnych pozostaje obciążona ryzykiem wynikającym z braków kadrowych, niewystarczającego finansowania i niedostatecznych zabezpieczeń technicznych.
NIK wskazuje, że na koniec 2024 roku Służba Więzienna liczyła około 29 tysięcy funkcjonariuszy i pracowników, a pojemność jednostek penitencjarnych wynosiła 84 tysiące miejsc, przy 69 tysiącach osadzonych. Raport nie odnosi się do pojedynczych zaniedbań — to obraz systemu, w którym wiele elementów nie działa spójnie. Centralny Zarząd SW i Ministerstwo Sprawiedliwości nie dysponowały rzetelną, systematyczną wiedzą o stanie bezpieczeństwa funkcjonariuszy, bo – zdaniem NIK – rozpoznawanie potrzeb ograniczono w praktyce do informacji przekazywanych przez Zarząd, z pominięciem aktywnego nadzoru ze strony ministra.
Doraźne reakcje po tragedii w Rzeszowie miały miejsce: w kwietniu 2022 r. Dyrektor Generalny SW wydał polecenia zwiększenia bezpieczeństwa, a ustawowe zmiany zostały przyjęte w sierpniu 2022 r. Wprowadzono też program modernizacji i doposażania jednostek. Jednak NIK podkreśla, że ich realizacja była niepełna: część poleceń nie została wdrożona w regulacjach wewnętrznych, a monitoring wykonania tych zaleceń przez Centralny Zarząd prowadzono jedynie do stycznia 2024 r. — później zbieranie danych zostało zaprzestane, mimo że wynikało z nich, iż wiele jednostek nie wypełniło przyjętych wymogów.
Do najpoważniejszych nieprawidłowości należą braki kadrowe i niska atrakcyjność finansowa służby. W okresie objętym kontrolą wakaty wzrosły z 898 do 1 420 etatów (wzrost o 58,1 proc.), co przekładało się w praktyce na sytuacje, gdy funkcjonariusze z działów administracyjnych byli kierowani do pełnienia zadań ochronnych. Taki proceder, choć formalnie dopuszczalny, obniżał poziom przygotowania służb do zapewnienia bezpieczeństwa — w niektórych jednostkach oznaczało to przepracowywanie nadgodzin i wykonywanie zadań na dwóch stanowiskach jednocześnie. Równocześnie malał odsetek doświadczonych funkcjonariuszy: udział osób ze stażem powyżej pięciu lat spadł z 75 proc. do 63 proc., przy równoczesnym wzroście liczby funkcjonariuszy w służbie przygotowawczej.
Finansowanie inwestycji infrastrukturalnych i modernizacji okazało się niewystarczające. W sumie w latach objętych kontrolą zabrakło około 406 mln zł na zgłaszane potrzeby inwestycyjne. To przekłada się nie tylko na opóźnienia w remontach i dostosowywaniu obiektów, ale i na brak pełnego wyposażenia w systemy zabezpieczeń elektronicznych oraz indywidualne środki ochrony. NIK wykazała liczne nieprawidłowości: brak kamer w newralgicznych miejscach, braki systemów alarmowych w niektórych pomieszczeniach, niewłaściwą konserwację urządzeń czy brak pełnej integracji przewidzianych systemów zabezpieczeń. Polecenie wyposażenia pracowników mających bezpośredni kontakt z osadzonymi w sygnalizatory antynapadowe nie zostało w pełni wykonane — w kilku jednostkach zakupione urządzenia nie trafiły do użytkowników.
NIK podkreśla, że problemów nie nadrabia prawnie ujęta lista zaleceń — brak długofalowego planu bezpieczeństwa, brak harmonogramu modernizacji systemów elektronicznych i brak całościowej analizy potrzeb kadrowych stawiają Służbę Więzienną w trudnej sytuacji. Kontrole lokalne w kilku badanych jednostkach wykazały przypadki, w których liczba obsadzonych stanowisk była istotnie niższa niż przewidziano w planach służb, a procedury rozpoznania zagrożeń były albo nieopracowane, albo sporządzone nierzetelnie.
Mimo katalogu nieprawidłowości raport zwraca też uwagę na codzienne zaangażowanie funkcjonariuszy, którzy często nadrabiają braki systemowe swoją pracą i poświęceniem. To jednak nie może zastąpić systemowych rozwiązań: zwiększenia finansowania, realnego wsparcia kadrowego, uporządkowania i wdrożenia procedur ochronnych oraz pełnej modernizacji systemów zabezpieczeń. W rekomendacjach NIK znalazły się wobec tego konkretne wezwania — do ministra sprawiedliwości o zwiększenie nadzoru i finansowania, do Dyrektora Generalnego SW o opracowanie długookresowego planu bezpieczeństwa oraz do dyrektorów jednostek o natychmiastowe wyposażenie pracowników w środki ochrony i doprowadzenie systemów elektronicznych do wymaganego standardu.
Ministerstwo w odpowiedzi poinformowało o podjęciu działań kontrolnych w 2025 roku i zadeklarowało chęć realizacji zaleceń NIK. Zapowiedzi te muszą jednak znaleźć przełożenie na twarde decyzje budżetowe i kadrowe oraz na stały nadzór merytoryczny, tak by tragiczne w skutkach wydarzenia jak w Rzeszowie nie powtórzyły się w innych jednostkach. Bez tego codzienna praca funkcjonariusza — często z chwytającą za gardło świadomością zagrożenia — pozostanie nie tylko trudna, ale i niebezpieczna.





