Choć codzienność coraz mocniej przenosi się do świata ekranów, a treści konsumujemy szybciej i bardziej fragmentarycznie niż kiedykolwiek wcześniej, jedno pozostaje zaskakująco trwałe – potrzeba spokojnej, linearnej lektury. Widać to szczególnie w podróży. W przestrzeniach, które z definicji są przejściowe i pełne pośpiechu, książka wciąż znajduje swoje miejsce w rękach pasażerów.
Z danych wynika, że rocznie co najmniej jedną książkę przeczytało około 40 proc. Polaków, a poziom czytelnictwa od kilku lat utrzymuje się powyżej 40 proc. To, co obserwujemy od lat, to pasażerowie naprawdę chętnie sięgający po książki. Mimo dostępu do internetu, rozwijającego się rynku podcastów, książka to wciąż towarzysz w podróży – to dlatego na lotniskach czy dworcach kolejowych sklepy kojarzone dotąd głównie z prasą mają dziś tak bogatą ofertę literatury.
Podróż sprzyja lekturze. Ograniczona liczba bodźców, brak codziennego pośpiechu i konieczność „bycia w drodze” tworzą przestrzeń, w której książka odzyskuje swoją funkcję – skupienia, refleksji, a często także ucieczki od rzeczywistości. W przeciwieństwie do treści cyfrowych, które rozpraszają i fragmentaryzują uwagę, książka oferuje doświadczenie linearne, pogłębione, wymagające zaangażowania.
Nie bez znaczenia jest również aspekt praktyczny. Książka nie wymaga dostępu do internetu, nie rozładowuje się i nie generuje powiadomień. W świecie przeładowanym informacjami staje się więc narzędziem świadomego odcięcia się od nadmiaru bodźców. Dla wielu podróżnych to właśnie ta „analogowość” stanowi największą wartość.
Dane pokazują również, że czytelnictwo jest silniejsze w dużych miastach, gdzie sięga ponad 50 proc. mieszkańców . To właśnie tam koncentrują się największe węzły komunikacyjne – a więc miejsca, w których książka naturalnie wpisuje się w rytm podróży.
Rynek reaguje na te preferencje bardzo wyraźnie. W punktach sprzedaży zlokalizowanych w miejscach podróży dominują tytuły lekkie, wciągające, łatwe do czytania w krótszych odcinkach – thrillery, romanse, literatura obyczajowa. Coraz częściej pojawiają się także wydania kieszonkowe oraz publikacje w językach obcych, dostosowane do międzynarodowego charakteru ruchu pasażerskiego. Co istotne, obserwowany trend nie jest chwilowy. Pomimo rosnącej popularności audiobooków i podcastów, książka papierowa utrzymuje swoją pozycję. Dla wielu osób stanowi ona nie tylko źródło treści, ale także element rytuału podróżowania – podobnie jak kawa kupiona na peronie czy oczekiwanie w hali odlotów.
W efekcie książka nie tylko nie znika z przestrzeni publicznej, ale wręcz umacnia swoją obecność tam, gdzie czas płynie inaczej – w podróży. To dowód na to, że nawet w erze cyfrowej istnieje silna potrzeba kontaktu z tradycyjną formą narracji, która – niezależnie od technologicznych zmian – pozostaje niezmiennie atrakcyjna.





