Warszawskie rozmowy na temat przyszłości linii kolejowej nr 411 i 422 oznaczają nowy rozdział dla komunikacji kolejowej? W spotkaniu z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem wzięli udział burmistrz Lipian Bartłomiej Królikowski oraz poseł Jarosław Rzepa. Tematem rozmów była nieczynna od lat linia przebiegająca przez m.in. Lipiany, Pyrzyce aż do Stargardu. Nieużytkowana infrastruktura niszczeje, a potencjał tej trasy – mimo wielokrotnych zapowiedzi – wciąż nie został wykorzystany.
Choć rozmowy w Warszawie dotyczyły głównie odcinka do Stargardu, nie sposób nie zapytać: czy w planach nadal jest przedłużenie linii aż do Gorzowa Wielkopolskiego? Przed laty istniały koncepcje stworzenia alternatywnego połączenia pomiędzy Stargardem a Gorzowem. Modernizacja i reaktywacja linii mogłaby nie tylko połączyć Gorzów z centrum województwa zachodniopomorskiego, ale też dać alternatywę podróży między dwiema stolicami regionów: Szczecinem i Gorzowem. Takie połączenie jest również istotne ze względu na ruch towarowy, również w kontekście połączenia ze Szczecinem.
W samym Gorzowie zainteresowanie rozwojem infrastruktury kolejowej nie słabnie. Władze miasta od lat apelują o poprawę komunikacji kolejowej, zarówno w kierunku Poznania, jak i Szczecina. Reaktywacja zapomnianych tras mogłaby być przełomem nie tylko dla Gorzowa, ale i dla mniejszych miejscowości, które przez lata były wykluczone komunikacyjnie.
– Mówimy tu o linii kolejowej, która przed laty wiodła ze Stargardu m.in. przez Lipiany w kierunku Kostrzyna – to jest linia nr 411 i 422 w województwie zachodniopomorskim, a która przez wiele lat jest nieczynna. Sama linia niszczeje, majątek wokół niej jest w nienajlepszym stanie. Wiemy o tym, że były plany, aby tę linię przeprowadzić w kierunku Gorzowa jako nową nitkę i zmodernizować ten odcinek do Stargardu – mówi na antenie Twojego Radio Bartłomiej Królikowski, burmistrz Lipian.
Na razie konkretów brak, ale samorządy zaczynają mówić jednym głosem. Żeby inwestycja doszła do skutku, potrzebna będzie koordynacja działań przynajmniej dwóch województw: zachodniopomorskiego i lubuskiego. Przywrócenie tej linii do życia mogłoby przynieść realne korzyści: nie tylko transportowe, ale także gospodarcze i społeczne. Reaktywacja połączeń kolejowych między Stargardem, Lipianami, Kostrzynem a Gorzowem to szansa na ożywienie mniejszych miejscowości, rozwój turystyki lokalnej, a przede wszystkim walka z wykluczeniem transportowym mieszkańców regionu.
Czy Gorzów dołączy do rozmów i realnie zaangażuje się w lobbing na rzecz tej linii? Czy gmina Pyrzyce dołączy do samorządowego lobby? Czy ministerstwo znajdzie środki i determinację, by przywrócić trasie dawny blask? Wszystko wskazuje na to, że moment na działanie jest właśnie teraz.





