W województwie zachodniopomorskim nie ma drugiego takiego miejsca. Saunarium w szczecińskim aquaparku to trzy poziomy, trzynaście pomieszczeń i zakres, który większość krajowych obiektów może sobie co najwyżej pooglądać na zdjęciach.
Kiedy Fabryka Wody otworzyła saunarium 1 czerwca 2024 roku, Szczecin dołączył do wąskiej grupy polskich miast, które mogą pochwalić się kompleksem tego kalibru. Skala jest prosta do zweryfikowania: szesnaście pomieszczeń, trzy poziomy, taras zewnętrzny z basenem i wannami spa, strefa wellness z hammanem i kapsułą floatingową. Nic porównywalnego w promieniu kilkuset kilometrów nie istnieje.
Pierwsze piętro to strefa wellness i spa — gabinety masażu, łaźnie piwne, hammam i kapsuła floatingowa. Ta ostatnia pozwala na całkowite odcięcie od bodźców zewnętrznych przez dryfowanie na wodzie nasyconej solą — efekt zbliżony do deprywacji sensorycznej, dostępny bez wyjazdów za granicę.
Projektanci sięgnęli po membranę ETFE w holu saunowym — ten sam materiał, który pokrywa areny olimpijskie. Pozwala regulować dostęp ciepła i światła słonecznego i umożliwia opalanie wewnątrz budynku.
Poziom drugi to właściwe saunarium, strefa beztekstylna. Centralny hol z membranowym świetlikiem rozdziela ruch między poszczególne pomieszczenia. Repertuar na tym piętrze: sauna hawajska z aromatem kawy, marynistyczna z ławkami w kształcie kadłuba łodzi i projektorami symulującymi rozgwieżdżone morskie niebo, wulkaniczna z efektami dźwiękowymi i wizualnymi. Obok caldarium, łaźnia cesarska nawiązująca do Rzymu, sauna origami o zróżnicowanej geometrii wnętrza, tężnia solankowa. Przy tym wszystkim — basen barowy i basen schładzający.

Trzeci poziom skupia się na saunach rytualnych. Sauna zamkowa: ściany i sufit wykończone płytkami ceglanymi ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym — architektura, nie dekoracja. Sauna pustynna: piec stoi centralnie, otoczony ławkami naśladującymi kształt wydm. Tu odbywają się aufgussy i spektakle rytualne. Reszta poziomu to sauna rajska wyspa, łaźnia ziołowa, łaźnia różana, słowiańska bania, ścieżka Kneippa, wypoczywalnią i grota śnieżna. Wyjście na taras — leżaki, wanny spa, duży basen chłodzący z bezpośrednim wejściem z sauny pustynnej.
Na poziomie trzecim spektakle rytualne w saunie pustynnej to nie slogan marketingowy — piec stoi na środku, ławki otaczają go koncentrycznie, akustyka jest obliczona na efekt.

Obiekt funkcjonuje jako strefa 18+. W wybrane dni piętro drugie jest dostępne wyłącznie dla kobiet, z obsługą realizowaną przez żeński personel — rozwiązanie rzadkie w Polsce, standard w Niemczech i Austrii. Cena wejścia godzinnego wynosi 55 zł (ulgowy 44 zł, Aktywny Senior 28 zł – obowiązuje do godziny 14:00, w dni powszednie). Bilet całodniowy to koszt 125 zł (100 zł ulgowy). Karnet miesięczny na trzy godziny dziennie kosztuje 286 zł, karnet VIP obejmujący baseny i saunarium — 359 zł.
Projekt architektoniczny wyszedł z pracowni TK Holding Architectures. Porównanie z resztą województwa jest krótkie: w regionie nie istnieje żaden obiekt z podobną liczbą pomieszczeń, podobnym zakresem typów saun ani zbliżoną infrastrukturą rytualną. Najbliżej pod względem skali — kompleksy w Niemczech, do których zachodniopomorzanie jeździli przez ostatnie dekady. Teraz nie muszą.
Przegląd pomieszczeń






