Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o sporcie, który ma istotne znaczenie dla użytkowników ogólnodostępnych obiektów sportowych w całej Polsce. Zmiany zainicjowane przez Ministra Sportu i Turystyki Sławomira Nitrasa mają położyć kres absurdalnym sytuacjom, w których korzystanie z boiska, kortu tenisowego czy skateparku było ograniczane z powodu… hałasu. To, co ma służyć dzieciom jest sprzeczne z prawem obywateli do ciszy – twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich i wyraża swój niepokój.
Nowelizacja zakłada, że boiska, bieżnie, korty i skateparki zostaną wyłączone spod norm hałasu w przypadku, gdy są wykorzystywane zgodnie ze swoim przeznaczeniem – czyli do aktywności sportowej. Oznacza to, że ich użytkowanie nie będzie już mogło być zakwestionowane wyłącznie na podstawie skarg o zbyt głośne zachowanie.
Impulsem do zmiany prawa była sprawa z Puław w województwie lubelskim, gdzie sąd – w odpowiedzi na skargi mieszkańców – ograniczył możliwość korzystania z lokalnego boiska sportowego. Decyzja ta odbiła się szerokim echem w całym kraju i ujawniła lukę w przepisach, która mogła zagrażać funkcjonowaniu tysięcy podobnych obiektów w Polsce.
Minister Nitras podkreśla, że sport to nie tylko zdrowie i wychowanie młodzieży, ale również element życia społecznego, który powinien być wspierany, a nie ograniczany. Sama nowelizacja ustawy to ważny krok w stronę ochrony dostępu do aktywności fizycznej, szczególnie w miastach, gdzie przestrzeń do uprawiania sportu jest ograniczona. Nowe przepisy mają zapobiec kolejnym przypadkom zamykania obiektów z powodów formalnych, dając jednoznaczne podstawy prawne do ich funkcjonowania.
Z tymi zmianami nie zgadza się Rzecznik Praw Obywatelskich, który twierdzi, że próba zamknięcia ust ofiarom hałasu nie jest rozwiązaniem – jest raczej potwierdzeniem jak wielka jest skala problemu i nieudolnym sposobem zrzucenia z organów państwa odpowiedzialności za ten stan rzeczy. Co zostało jasno wyartykułowane w stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich, projekt opracowany przez rząd budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Celem tej zmiany jest rzekomo wspieranie kultury fizycznej, jednak RPO podkreśla, że nie może odbywać się to kosztem prawa obywateli do ochrony przed hałasem, które jest fundamentalnym aspektem zdrowia publicznego.
Według prof. Henryka Skarżyńskiego, dyrektora Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, twórcy Światowego Centrum Słuchu i konsultanta krajowego w dziedzinie otorynolaryngologii, cytowanego w stanowisku RPO: „hałas impulsowy jest znacznie bardziej niebezpieczny niż hałas ciągły. Dociera on bowiem często do ucha nieprzygotowanego na odbiór silnych dźwięków”.
Jedno jest pewne: projekt ustawy trafi do Sejmu. Jeśli zmiany zostaną przyjęte, przepisy wejdą w życie jeszcze w tym roku.





