niedziela, 19 kwietnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Milion złotych kary za posadzenie. Oto rośliny, które mogą Cię zrujnować

Uprawa konopi indyjskich czy maku bez zezwolenia to w Polsce przestępstwo – wie o tym większość z nas. Ale niewielu zdaje sobie sprawę, że równie kosztowne może być posadzenie… pozornie ozdobnych roślin ogrodowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za uprawę niektórych gatunków można zapłacić nawet milion złotych kary administracyjnej. Mowa o tzw. inwazyjnych gatunkach obcych – roślinach, które choć mogą wyglądać niepozornie, są poważnym zagrożeniem dla środowiska, infrastruktury i gospodarki.

W Polsce obowiązuje lista gatunków zakazanych, regularnie aktualizowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Znajdują się na niej zarówno rośliny o właściwościach narkotycznych, jak i te, które nie mają z narkotykami nic wspólnego – za to sieją spustoszenie w ekosystemie. Chodzi o gatunki takie jak rdestowiec japoński, hiacynt wodny, chmiel japoński czy pistia rozetkowa. Te rośliny rozrastają się błyskawicznie, wypierają rodzime gatunki i potrafią dosłownie rozrywać asfalt, beton i fundamenty.

Kary za posiadanie lub nielegalną uprawę tych roślin są poważne. Poza grzywną w wysokości do miliona złotych, przepisy przewidują również odpowiedzialność karną – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, jeśli np. dochodzi do handlu czy celowego rozmnażania zakazanych gatunków. Dodatkowo, jeśli w ogrodzie lub na działce pojawi się roślina inwazyjna, jej obecność należy obowiązkowo zgłosić do gminy. Zaniedbanie tego obowiązku także może skończyć się konsekwencjami finansowymi.

Brzmi abstrakcyjnie? Tymczasem to realny problem, który dotyka coraz więcej samorządów i inwestorów. Podczas budowy III etapu Trasy Północnej w Szczecinie wykonawcy natrafili na rdestowca – roślinę wyglądającą z pozoru jak zwykła, wysoka zieleń przypominająca bambus. Niestety, to jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w Europie, który potrafi zniszczyć wszystko, co stanie mu na drodze. Jego wykrycie oznacza nie tylko konieczność specjalistycznego usuwania, ale też opóźnienia i wzrost kosztów całej inwestycji.

W polskich ogrodach można nadal spotkać wiele roślin, które figurują na liście zakazanych – często nieświadomie sadzonych jako ozdoba. Problemem są zwłaszcza gatunki sprowadzane zza granicy lub kupowane w niecertyfikowanych szkółkach. Niektóre, jak dławisz okrągłolistny czy rozplenica szczecinkowata, wyglądają bardzo dekoracyjnie i zyskały popularność jako elementy nowoczesnych aranżacji. Niestety, mogą wymknąć się spod kontroli i wyrządzić szkody trudne do naprawienia.

Jeśli masz ogród, staw lub działkę i nie jesteś pewien, co dokładnie tam rośnie – warto to sprawdzić. Ignorancja w tej sprawie może słono kosztować, a urzędnicy nie muszą nikogo ostrzegać przed wystawieniem decyzji administracyjnej. A kara może być naprawdę dotkliwa.

Popularne Artykuły