Polacy od lat udowadniają, że kreatywności im nie brakuje. Tym razem internetowi „wynalazcy” postanowili znaleźć sposób na system kaucyjny. W sieci pojawiły się naklejki z kodami kreskowymi i oznaczeniem kaucji, które mają sprawić, że zwykłe opakowanie zostanie rozpoznane przez butelkomat jako objęte zwrotem. Pomysł może wydawać się sprytny tylko do pierwszego spotkania z przepisami prawa.
System kaucyjny działa w Polsce od października ubiegłego roku. Jego zasada jest prosta – kupując napój w określonych opakowaniach, płacimy kaucję, którą odzyskujemy po oddaniu pustej butelki lub puszki do sklepu albo butelkomatu. Wszystko opiera się na specjalnych oznaczeniach umieszczanych przez producentów.
Nie trzeba było jednak długo czekać, aby w internecie pojawiły się oferty sprzedaży naklejek imitujących oryginalne oznaczenia. W teorii wystarczy przykleić taką etykietę na zwykłą butelkę lub puszkę, aby automat potraktował ją jako opakowanie objęte systemem kaucyjnym i wypłacił 50 groszy. Pomysł szybko zwrócił uwagę funkcjonariuszy i ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem. Zwracają oni uwagę, że nie jest to niewinna zabawa ani sposób na „łatwy zarobek”. Tego typu działania mogą zostać potraktowane jako próba wyłudzenia pieniędzy poprzez wprowadzenie systemu w błąd. W praktyce oznacza to ryzyko odpowiedzialności karnej, nawet jeśli chodzi o pozornie niewielkie kwoty.






