W większości gmin powiatu choszczeńskiego partnerstwo publiczno-prywatne nie istnieje w ogóle. Jest jednak wyjątek – Gmina Choszczno, jako jedyna w regionie, wykazała dwie umowy zawarte w tej formule. Diabeł tkwi jednak w szczegółach: obie inwestycje sprowadzają się w praktyce do budowy kilkudziesięciu miejsc parkingowych, a nie do dużych, systemowych przedsięwzięć, jakich można by oczekiwać po modelu promowanym jako narzędzie rozwoju lokalnej infrastruktury.
Wystąpiliśmy z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej do wszystkich jednostek samorządu terytorialnego w powiecie choszczeńskim, pytając o inwestycje realizowane w formule PPP w latach 2020–2025. Odpowiedzi z gmin Krzęcin, Bierzwnik, Recz, Drawno i Pełczyce oraz ze Starostwa Powiatowego w Choszcznie są zgodne: żadna z tych jednostek nie realizowała, nie współrealizowała ani nawet nie przygotowywała inwestycji w tej formule. Gmina Bierzwnik zaznaczyła wprost, że nie posiada żadnych informacji dotyczących przedsięwzięć spełniających kryteria PPP – bo takich po prostu nie było.
Jedynym samorządem w powiecie, który zadeklarował realizację inwestycji w tym modelu, jest Gmina Choszczno.
Dwie umowy, dwa parkingi
Pierwsza z inwestycji Gminy Choszczno dotyczy budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z infrastrukturą techniczną, zawartej w 2022 roku. W praktyce przedmiotem partnerstwa publiczno-prywatnego stała się budowa 41 ogólnodostępnych miejsc postojowych, a partnerem prywatnym został Roman Kaczmarczyk. Gmina jako wkład własny zadeklarowała bezpłatne udostępnienie nieruchomości pod inwestycję drogową. Zarówno łączna wartość przedsięwzięcia, jak i wartość wkładu strony prywatnej pozostają nieznane – urząd nie podał tych danych, mimo że wniosek wprost o nie pytał. Inwestycja, według odpowiedzi urzędu, wciąż jest w trakcie realizacji.
Druga umowa, zawarta rok później, w 2023 roku, dotyczy rozbudowy i zmiany sposobu użytkowania budynku warsztatowego oraz toalety publicznej na obiekt usługowo-handlowy. Zakres rzeczowy przedsięwzięcia obejmuje jednak przede wszystkim wykonanie 5 miejsc parkingowych i 1 miejsca dla osób niepełnosprawnych, a także chodnika i pozostałych nawierzchni. Partnerem prywatnym w tym przypadku jest Grzegorz Lisiecki. Podobnie jak w pierwszym przypadku, wkład gminy ograniczył się do bezpłatnego udostępnienia nieruchomości, a dane o łącznej wartości inwestycji oraz wkładzie strony prywatnej nie zostały ujawnione. Ta inwestycja również figuruje jako będąca w trakcie realizacji.
Formuła PPP czy tylko jej nazwa?
Trudno oprzeć się wrażeniu, że oba przedsięwzięcia, choć formalnie zakwalifikowane jako partnerstwo publiczno-prywatne, w praktyce daleko odbiegają od typowego rozumienia tego instrumentu. PPP w klasycznym ujęciu to długoterminowa, złożona współpraca, w ramach której strona prywatna angażuje znaczący kapitał w zamian za udział w przychodach z eksploatacji infrastruktury, a strona publiczna zyskuje obiekt, na który nie musiałaby wydawać środków budżetowych – np. baseny, parkingi wielopoziomowe, obiekty sportowe czy infrastrukturę energetyczną. Tymczasem oba przypadki z Choszczna dotyczą stosunkowo niewielkich prac – wykonania łącznie 46 miejsc postojowych plus towarzyszącej infrastruktury – w zamian za bezpłatne udostępnienie gruntu.
Co więcej, w obu przypadkach urząd nie potrafił lub nie chciał podać łącznej wartości przedsięwzięcia ani wartości wkładu strony prywatnej – a to właśnie te dane pozwoliłyby ocenić, czy tak zdefiniowane partnerstwo faktycznie przynosi gminie wymierne korzyści, czy jest jedynie formalnym szyldem dla standardowej inwestycji deweloperskiej, przy okazji której powstało kilka miejsc parkingowych.
Reszta powiatu: bez żadnej współpracy
Poza tymi dwoma przypadkami, obraz powiatu choszczeńskiego jest fatalny: żadna z pozostałych pięciu gmin ani starostwo powiatowe nie zdecydowały się nawet na przygotowanie projektu PPP w ciągu ostatnich pięciu lat. Nie wiadomo, czy wynika to z braku kompetencji urzędniczych do przygotowania takich umów, obaw przed skomplikowanymi procedurami przetargowymi, czy po prostu braku woli, by wiązać się z prywatnym partnerem w modelu wymagającym pełnej przejrzystości finansowej.
Jeśli partnerstwo publiczno-prywatne ma być realnym narzędziem rozwoju infrastruktury w powiecie choszczeńskim, a nie tylko formalnym zapisem obok dwóch niewielkich parkingów, samorządy będą musiały sięgnąć po nie w znacznie poważniejszym wymiarze – i to w sposób w pełni transparentny, z jawnymi danymi o wartości inwestycji i wkładzie obu stron.






