Kierowcy, którzy mimo sądowego zakazu ponownie wsiadają za kierownicę, mają trafiać do więzienia bez możliwości otrzymania kary w zawieszeniu. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian, który odbiera sądom swobodę orzekania w tego typu sprawach. Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, bezwzględna kara pozbawienia wolności stanie się obowiązkowa.
To kolejny etap zaostrzania przepisów wobec osób lekceważących prawomocne wyroki sądów. Obecnie obowiązujące regulacje, które weszły w życie pod koniec stycznia 2026 roku, miały ograniczyć możliwość stosowania łagodniejszych kar wobec kierowców łamiących zakazy prowadzenia pojazdów. W praktyce okazało się jednak, że część spraw nadal kończy się karami w zawieszeniu, ograniczeniem wolności lub pracami społecznymi.
Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości dotychczasowe rozwiązania nie przyniosły oczekiwanego efektu. Mimo zaostrzenia prawa policja nadal zatrzymuje osoby, które świadomie ignorują orzeczone przez sądy zakazy. Część z nich to recydywiści, wobec których wcześniej wielokrotnie stosowano środki karne, w tym dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów.
Nowy projekt ma wyeliminować możliwość stosowania łagodniejszych rozstrzygnięć. W określonych przypadkach sędzia nie będzie już mógł zdecydować o zawieszeniu wykonania kary. Skazanie na bezwzględne pozbawienie wolności stanie się obowiązkowe. Resort argumentuje, że osoby świadomie łamiące sądowe zakazy stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego. Wielokrotnie są to kierowcy prowadzący pod wpływem alkoholu lub środków odurzających albo osoby, które wcześniej dopuściły się poważnych naruszeń przepisów.
W ostatnich miesiącach coraz częściej nagłaśniane były przypadki kierowców zatrzymywanych mimo kilku obowiązujących zakazów prowadzenia pojazdów. Takie sytuacje wywoływały falę krytyki oraz pytania o skuteczność wymiaru sprawiedliwości. W opinii wielu komentatorów sama kara zakazu prowadzenia pojazdów przestała odstraszać najbardziej nieodpowiedzialnych kierowców.
Jednocześnie propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości może wywołać dyskusję w środowisku prawniczym. Zasadą polskiego prawa karnego jest bowiem indywidualizacja kary, czyli możliwość dostosowania wyroku do okoliczności konkretnej sprawy. Wprowadzenie obowiązkowego więzienia oznacza ograniczenie niezawisłości sędziów w zakresie wymiaru kary, co od lat budzi kontrowersje wśród części prawników.
To nie jedyny pomysł dotyczący walki z kierowcami ignorującymi zakazy. Wcześniej pojawiały się również propozycje utworzenia publicznego rejestru osób objętych sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów oraz szerszego publikowania informacji o takich wyrokach. Zapowiedzi te nie zostały jednak dotąd zrealizowane. Jeżeli projekt przejdzie całą ścieżkę legislacyjną i zostanie przyjęty przez parlament, osoby zatrzymane za kierownicą mimo obowiązującego zakazu będą musiały liczyć się z jednym scenariuszem – obowiązkowym pobytem w zakładzie karnym, bez możliwości uniknięcia więzienia poprzez karę w zawieszeniu.






