środa, 14 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Konflikt o Noc Świętojańską w Pyrzycach: Burmistrz kontra proboszcz

Tegoroczna Pyrzycka Noc Świętojańska, która miała być lokalnym świętem integrującym mieszkańców wokół tradycji i wspólnej zabawy, przerodziła się w powód sporu między Urzędem Miasta a parafią pw. NMP Bolesnej w Pyrzycach. W centrum konfliktu znalazła się lokalizacja wydarzenia — teren przykościelny — oraz jego świecki charakter, który zdaniem proboszcza ks. Grzegorza Harasimiaka był nie tylko nieuzgodniony, ale i niestosowny z punktu widzenia religijnego. Duchowny mówi o zażenowaniu oraz, że „Na takie traktowanie nie było, nie ma i nie będzie … i nie może być jednak zgody”. 

Burmistrz Pyrzyc, dziękując publicznie wszystkim współorganizatorom i uczestnikom, podkreśliła wagę wydarzenia jako wspólnotowego święta, możliwego dzięki zaangażowaniu mieszkańców oraz dofinansowaniu z programu Społecznik 2025. Wśród podziękowań znalazły się lokalne instytucje, stowarzyszenia, strażacy, restauratorzy oraz artyści, którzy włączyli się w obchody.

Zgoła inny ton przybrał komunikat ze strony parafii. Ks. Harasimiak w mocnych słowach wyraził rozczarowanie, żal i sprzeciw wobec faktu, że wydarzenie odbyło się na terenie należącym do parafii bez jej wiedzy i zgody. Jak zaznaczył, został błędnie poinformowany, że chodzi o skromny występ zespołu dziecięcego, a tymczasem zorganizowano pełnoprawny piknik rozrywkowy, który kolidował z procesją eucharystyczną w oktawie Bożego Ciała — jednym z najważniejszych okresów liturgicznych w Kościele katolickim.

– Nie jest tajemnicą, że jako Parafia w miejscach kultu religijnego i ich otoczeniu staramy się organizować lub pomagać w różnych inicjatywach edukacyjnych, służących pogłębieniu wiedzy i dobra społeczności lokalnej. Odrębną rzeczą jest też organizowanie spotkań o różnym charakterze (najczęściej zabawowym) po uroczystościach religijnych na terenie naszej Parafii w ramach znanych od początku chrześcijaństwa „agap” (np. po dożynkach, odpuście).
Dlaczego o tym wspominam:
W dniu wczorajszym zorganizowano na terenie przy kościele parafialnym świecki piknik(?) nie mający nic wspólnego z religią, dziedzictwem chrześcijańskim, działalnością naszej Parafii. Z przykrością i w dalszym ciągu z wielkim zażenowaniem podkreślam, że o takiej inicjatywie z naszą Parafią: nikt wcześniej nie rozmawiał, nie czynił uzgodnień, nie uzyskał zgody na przeprowadzenie w tym miejscu czy nawet wcześniej nawet nie poinformował, że będzie się odbywała na terenie kościelnym (!!!). Jedynie w środę wieczorem, kiedy po raz pierwszy przybył zespół artystyczny, na wyraźny mój – jako Proboszcza – protest wprowadzono mnie w błąd, że chodzi jedynie o występ artystyczny zespołu złożonego z dzieci i młodzieży. Przy tym, na potrzeby zespołu miał być zajęty jedynie skrawek terenu w dolnej części chodnika wiodącego ku stawie „złotej rybki”.
Co gorsza: wczoraj wszystko to odbywał się w czasie liturgicznej oktawy „Bożego Ciała” zahaczając o procesję eucharystyczną z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła (największą świętością dla katolika).
Może to już są jakieś nowe standardy na siłę wprowadzane. Na takie traktowanie nie było, nie ma i nie będzie … i nie może być jednak zgody. Jako ksiądz, jako proboszcz jestem zmuszony na nie reagować. Dlatego dla dobra duchowego nas wszystkich zmuszony jestem i do tych słów, i takiej reakcji. I nie sprawia mi to satysfakcji, ale napełnia bólem – pisze w swoim oświadczeniu proboszcz parafii, ks. Grzegorz Harasimiak.

 

Dwie wizje wspólnoty

Sytuacja pokazuje wyraźny rozdźwięk między świeckim a religijnym postrzeganiem wspólnotowości i przestrzeni publicznej. Dla władz miasta przestrzeń wokół kościoła to miejsce spotkań lokalnej społeczności, a wydarzenia takie jak Noc Świętojańska mają służyć integracji, edukacji i zabawie. Dla proboszcza to przede wszystkim przestrzeń sakralna, która – nawet jeśli bywa użyczana – wymaga respektowania jej charakteru i podstawowych zasad współpracy.

Zarówno komunikat burmistrzyni, jak i proboszcza wskazują na brak elementarnej komunikacji i uzgodnień. Urząd nie wystąpił oficjalnie o zgodę na organizację wydarzenia na terenie parafii, a parafia – postawiona przed faktem dokonanym – odczytała to jako naruszenie. Choć żadna ze stron nie wskazuje otwarcie winnych, wymiana publicznych oświadczeń wyraźnie pokazuje, że doszło do poważnego nieporozumienia, które może rzutować na przyszłe relacje instytucjonalne w mieście.

– Zawsze wkładamy całe serce i zaangażowanie w to co robimy dla innych. A to, że zdarzają się niedomówienia – nie oznacza złej intencji – komentuje Marzena Podzińska.

 

Noc Świętojańska, choć wywodząca się z dawnych zwyczajów ludowych, w dzisiejszym wydaniu jest świętem świeckim, mającym jednoczyć ponad podziałami. Być może przyszłoroczna edycja – jak napisała burmistrz w swoich social mediach – rzeczywiście będzie bogatsza o doświadczenie. Pytanie tylko, czy doświadczenie to przełoży się na lepszą współpracę, czy też jeszcze bardziej pogłębi lokalne podziały. Bo bez względu na to, czy katolikiem się jest, czy nie, warto się nawzajem szanować.

 

Popularne Artykuły