czwartek, 15 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Każdy rodzic zrozumie ten ból. Możemy pomóc czteroletniej Poli!

Każdy, kto choć raz tulił swoje dziecko po nieprzespanej nocy. Każdy, kto drżał o wynik zwykłego badania krwi. Każdy, kto płakał z bezsilności, gdy jego dziecko miało gorączkę. Każdy rodzic wie, co oznacza diagnoza, mówiąca o tym, że życie dziecka jest zagrożone. Tak jest w domu małej Poli.

Wyobraźcie sobie, że Wasz świat rozsypuje się w jednej chwili. Że dostajecie diagnozę, która odbiera oddech. Że patrzycie na swoje dziecko i nie wiecie, czy będziecie mieć szansę patrzeć, jak rośnie, uczy się chodzić, mówić, bawić się z rówieśnikami.

Taki właśnie dramat spotkał rodzinę małej Poli.

Pola przyszła na świat jako wyczekiwane, kochane dziecko. Ale szybko okazało się, że jej życie już na starcie stało się walką – walką z bezlitosną chorobą.

– Na skroni Polci pojawił się siniaczek, gdy zapytaliśmy jak do tego doszło Polcia z dumą odpowiedziała, że nawet nie płakała. Nic nie wskazywało na to, że ten siniak to taki zły znak. Następne siniaki objęły już całe ciałko – relacjonują rodzice małej dziewczynki. – Zgłosiliśmy się do szpitala, tam niepokój lekarzy wzbudził w nas strach, już po ich reakcjach wiedzieliśmy że nie jest dobrze. 2 czerwca – ta data zostanie z nami już na zawsze… punkcja szpiku i diagnoza: OSTRA BIAŁACZKA LIMFOBLASTYCZNA. To był dla nas szok, dalej nie możemy uwierzyć w to co się dzieje. Nasza malutka dziewczynka ma przed sobą całe życie a musi zmierzyć się z nowotworem krwi.

Polę czeka terapia, czy da efekty? Choć nie jest to łatwe, to bliscy i przyjaciele dziecka wierzą, że uda się wygrać walkę o życie dziewczynki.  I jak zwykle, w tym wszystkim ważne są finanse.

– Celem naszej zbiórki jest Pokrycie kosztów bieżącego leczenia, dojazdów do szpitala, późniejszej rehabilitacji, specjalnego żywienia, oraz zmiany standardów Naszego życia na bardzo sterylne. W obecnej sytuacji dojazdy do szpitala nie są tanie, myśl o dalszej rehabilitacji nas przeraża. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, nowej dla naszej całej rodziny – tłumaczą rodzice dziecka.

Zbiórka trwa. Każda złotówka znaczenie.  Nie możemy przejść obok tego obojętnie, bo tu nie chodzi o anonimową zbiórkę w internecie. Tu chodzi o konkretne, maleńkie serce, które bije w nadziei, że ktoś wyciągnie pomocną dłoń. Tu chodzi o rodziców, którzy zamiast beztroskiej radości z pierwszego uśmiechu swojego dziecka – walczą z czasem.

Czy naprawdę nie stać nas, jako społeczeństwo, jako wspólnota, na ten jeden gest? Nawet kilka złotych ma znaczenie. Może zrezygnujesz dziś z kawy na mieście, może nie kupisz batona na stacji – ale dasz coś bezcennego: szansę na życie.

Ale to nie wszystko. Równolegle trwa też pilna zbiórka krwi dla Poli – dziewczynka potrzebuje krwi grupy AB+. Jeśli możesz, oddaj krew w najbliższym centrum krwiodawstwa. Wystarczy podać, że jest ona przeznaczona dla Pola Stasiukiewicz, USK nr 1 PUM w Szczecinie. Dla wielu to tylko kilka minut – dla Poli to życie. Jeśli nie masz tej grupy, możesz zachęcić innych lub udostępnić informację. Krew to dar, którego nie da się kupić – ale można go ofiarować z serca.

Rodziców Poli, jak i samą dziewczynkę, można wesprzeć finansowo tutaj: Link do zbiórki:
👉 https://zrzutka.pl/v6bt8w

 

Popularne Artykuły