W zachodniopomorskich lasach trwa prawdziwy grzybowy boom. Tegoroczny początek sierpnia obfituje w borowiki, których wysyp zaskoczył nawet doświadczonych grzybiarzy – bo przecież jeszcze nie tak dawno temu w lasach było bardzo sucho. Teraz leśne ścieżki wypełniły się miłośnikami zbierania grzybów, a media społecznościowe zalewają zdjęcia pełnych koszyków i imponujących okazów.
Sprzyjające warunki – ciepłe dni przeplatane deszczem – sprawiły, że runo leśne dosłownie „eksplodowało”. W podszczecińskich lasach – w Dobieszczynie, Puszczy Goleniowskiej, czy też lasach koło Białogardu, Barlinka, Wałcza, Choszczna i Drawska Pomorskiego można trafić na imponujące okazy. Grzyby rosną zarówno przy drogach leśnych, jak i głęboko wśród mchów i paproci.
To jeden z lepszych sezonów w ostatnich latach. Już pod koniec lipca pojawiły się pierwsze sygnały o borowikach, ale teraz mamy szczyt wysypu.
Leśnicy apelują o rozwagę i poszanowanie przyrody. Nie niszczmy grzybni, nie rozjeżdżajmy lasów samochodami, nie pozostawiajmy śmieci.
Wzrost liczby grzybiarzy to także większe ryzyko zagubień. Dlatego do lasu warto zabrać naładowany telefon, wodę i najlepiej kogoś do towarzystwa.
Sierpniowy wysyp borowików to doskonała okazja, by połączyć relaks z obcowaniem z przyrodą. Dla wielu mieszkańców Pomorza Zachodniego to nie tylko pasja, ale niemal rytuał. A dla tych, którzy nie znają się na grzybach – najlepszy moment, by spróbować, choćby z pomocą atlasu lub aplikacji do rozpoznawania grzybów. Smacznych i bezpiecznych zbiorów!





