Ponad połowa materiałów o zdrowiu i rodzicielstwie publikowanych na TikToku zawiera nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje – wynika z badań naukowców z East Carolina University Health Medical Center. Choć analizę przeprowadzono w USA, problem wcale nie omija Polski. Również u nas media społecznościowe stały się przestrzenią, w której fałszywe treści zdrowotne rozchodzą się szybciej niż rzetelna wiedza medyczna.
Zespół amerykańskich badaczy przeanalizował 120 popularnych filmów oznaczonych hashtagami takimi jak #naturalparenting, #antivaccine, #holistichealth czy #alternativehealing. Wyniki są alarmujące – aż 61 procent materiałów zawierało informacje sprzeczne z zaleceniami Amerykańskiej Akademii Pediatrii czy Centrów Kontroli i Prewencji Chorób.
Najczęściej powtarzane mity dotyczyły szczepień (36 proc.), „naturalnych” metod leczenia zamiast terapii o potwierdzonej skuteczności (29 proc.), karmienia piersią i żywienia niemowląt (18 proc.) oraz odrzucania konwencjonalnej opieki pediatrycznej (17 proc.).
Co gorsza, to właśnie te fałszywe treści przyciągają najwięcej uwagi. Filmy z dezinformacją zdobywały średnio 583 tysiące wyświetleń, podczas gdy rzetelne materiały – niespełna połowę tego wyniku.
Polski internet też pełen mitów
Choć wspomniane badanie dotyczyło rynku amerykańskiego, jego wnioski można bez trudu odnieść do polskich realiów. Wystarczy spojrzeć na popularność profili promujących „naturalne leczenie”, sceptycyzm wobec szczepień czy „alternatywne” podejście do ciąży i rodzicielstwa. Polskie media społecznościowe również pełne są treści, które podważają podstawy wiedzy medycznej, a część użytkowników przyjmuje je bezkrytycznie, ufając bardziej emocjonalnym przekazom niż opiniom ekspertów.
Podobnie jak w badaniu z USA, także w Polsce najwięcej wątpliwych treści pochodzi nie od lekarzy, lecz od influencerów i rodziców dzielących się „doświadczeniem”. Zasięgi takich nagrań często wielokrotnie przewyższają publikacje instytucji zdrowia publicznego, które nie nadążają za tempem rozprzestrzeniania się fake newsów.
Lekarze i specjaliści coraz częściej apelują o ostrożność i weryfikowanie informacji zdrowotnych, szczególnie tych pochodzących z TikToka, Instagrama czy YouTube’a. W Polsce rośnie liczba inicjatyw edukacyjnych prowadzonych przez naukowców, dziennikarzy i organizacje walczące z pseudomedycznymi treściami, jednak to wciąż kropla w morzu potrzeb.
Dezinformacja zdrowotna nie jest już marginesem – to zjawisko, które wpływa na decyzje tysięcy rodziców i pacjentów. A w świecie, w którym emocje i atrakcyjna forma mają większą siłę przebicia niż naukowe fakty, rzetelna edukacja staje się nie tylko zadaniem lekarzy, ale wspólną odpowiedzialnością całego społeczeństwa.






