Unikatowy dokument z 1754 roku, skradziony z Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim, został odnaleziony na Dolnym Śląsku dzięki działaniom policjantów ze Szczecina. Historyczny zabytek w najbliższym czasie ma wrócić do swoich zbiorów.
Sprawa zaczęła się od czujności prywatnego kolekcjonera, który natrafił w internecie na ofertę sprzedaży dokumentu o wyraźnie archiwalnym charakterze. Jego uwagę zwróciły detale – m.in. sposób przeszycia oraz zachowana pieczęć lakowa dawnego miasta Landsberg, czyli dzisiejszego Gorzowa Wielkopolskiego. To właśnie te elementy wzbudziły podejrzenia, że może chodzić o obiekt pochodzący z państwowych zbiorów.
Po zgłoszeniu sprawy funkcjonariusze szybko podjęli działania. Analiza dokumentu wykazała, że dotyczy on zatwierdzenia dzierżawy gruntów kościelnych przez władze miejskie w połowie XVIII wieku. Kluczowy okazał się numer archiwalny widoczny na dokumencie, który umożliwił jego jednoznaczną identyfikację. Weryfikacja potwierdziła, że zabytek zniknął z kolekcji obejmującej materiały z lat 1753–1859.
Trop doprowadził policjantów do Świeradowa-Zdroju. Tam dokument znajdował się w posiadaniu 31-letniej kobiety. Jak tłumaczyła, miał on trafić do niej przypadkowo – rzekomo został odnaleziony wśród rzeczy przeznaczonych do wyrzucenia podczas opróżniania jednego z mieszkań. Te wyjaśnienia będą teraz weryfikowane w toku dalszego postępowania.
Odzyskany dokument ma nie tylko wartość historyczną, ale także archiwalną – stanowi część większego zespołu akt, którego integralność została naruszona. Jego powrót do zasobu Archiwum Państwowego w Gorzowie Wielkopolskim oznacza przywrócenie ważnego elementu lokalnego dziedzictwa.
Sprawa pokazuje, jak istotną rolę odgrywa współpraca służb i osób prywatnych w ochronie zabytków. To właśnie reakcja kolekcjonera uruchomiła działania, które zakończyły się odzyskaniem cennego dokumentu po ponad dwóch i pół wieku od jego powstania.





