Ból zęba to sygnał alarmowy, którego trudno nie zauważyć. Kiedy się pojawia, zazwyczaj szybko szukamy pomocy w gabinecie stomatologicznym. Istnieje jednak cała grupa problemów, które nie krzyczą, lecz rozwijają się w absolutnej ciszy. Pacjenci potrafią latami ignorować subtelne sygnały wysyłane przez organizm, nie zdając sobie sprawy, jak ogromny wpływ mają one na ich ogólne zdrowie oraz codzienną jakość życia.
„Od kiedy gryzie Pan/Pani tylko jedną stroną?” – to pozornie proste pytanie bardzo często pada na początku wizyty diagnostycznej. Dla wielu pacjentów staje się ono momentem ogromnego zaskoczenia i pretekstem do ważnej rozmowy o nawykach, których na co dzień zupełnie nie kontrolują.
– Fakt jest taki, że problem stomatologiczny wcale nie musi boleć, by siać spustoszenie w jamie ustnej – tłumaczy Agata Gibert-Bodnar, właścicielka gabinetów Este-Dent. – Organizm ludzki ma niesamowite zdolności adaptacyjne. Kiedy z powodu braku zęba, nieszczelnego wypełnienia czy nadwrażliwości odczuwamy nawet minimalny dyskomfort, podświadomie zaczynamy omijać tę stronę przy jedzeniu. Kroimy wszystko drobniej, rezygnujemy z twardszych produktów, ostrożniej pijemy zimne napoje. Przyzwyczajamy się do tego stanu tak bardzo, że po pewnym czasie przestajemy go w ogóle zauważać. Po prostu radzimy sobie po cichu, kosztem własnej wygody – dodaje.
Tymczasem gryzienie jednostronne to nie tylko kwestia zmiany nawyków żywieniowych i nie tylko wygoda, ale przede wszystkim poważna zmiana biomechaniki całego układu żucia. Strona, która przejmuje na siebie sto procent pracy, zużywa się dwa razy szybciej, co z czasem prowadzi do ścierania zdrowych zębów, pękania szkliwa, a nawet ich rozchwiania. Nierównomierne obciążenie mięśni przekłada się bezpośrednio na dysfunkcje stawów skroniowo-żuchwowych. Objawia się to przewlekłymi bólami głowy, które pacjenci często mylą z migrenami, a także trzaskami przy szerokim otwieraniu ust czy napięciem w odcinku szyjnym kręgosłupa. Dodatkowo niedokładnie pogryziony pokarm trafia do żołądka, co zmusza układ pokarmowy do cięższej pracy i nierzadko wywołuje problemy gastryczne.
Warto czasem na chwilę zwolnić i podczas najbliższego posiłku zrobić krótki test uważności, pytając samego siebie, czy naprawdę jemy swobodnie obiema stronami. Swobodne gryzienie jabłka, orzechów czy zjedzenie zimnego deseru nie powinno budzić w nas podświadomego lęku ani zmuszać do logistycznych akrobacji przy stole.
– W nowoczesnej stomatologii, którą rozwijamy w Este-Dent, nie chodzi tylko o leczenie doraźnego bólu czy poprawianie estetyki uśmiechu – podsumowuje Agata Gibert-Bodnar. – Naszym celem jest przywrócenie pełnej, naturalnej funkcji całego narządu żucia i wynikającego z niej komfortu. Nie warto czekać, aż cichy dyskomfort zmieni się w ostry stan zapalny lub doprowadzi do nieodwracalnych zmian w stawach. Dbajmy o uśmiech kompleksowo, bo możliwość bezproblemowego jedzenia to fundament naszej codziennej energii i dobrego samopoczucia – dodaje.
Ignorowanie drobnych dolegliwości i podświadome unikanie gryzienia jedną stroną to kompromis, na który nigdy nie powinniśmy się godzić. Nasze ciało rzadko wysyła sygnały bez powodu, a adaptacja do dyskomfortu jest jedynie maskowaniem problemu, który z czasem powróci ze zdwojoną siłą. Regularne wizyty kontrolne i szczera rozmowa z lekarzem pozwalają wykryć te niewidoczne na pierwszy rzut oka nieprawidłowości. Pamiętajmy, że zdrowy uśmiech to nie tylko piękny wygląd, ale przede wszystkim pełna sprawność, która pozwala cieszyć się każdym dniem i każdym posiłkiem bez ograniczeń.
lek. dent. Agata Gibert-Bodnar
Specjalista stomatologii ogólnej i protetyki.
Opieka nad pacjentami w każdym wieku, ze szczególnym doświadczeniem
w leczeniu seniorów oraz osób z chorobami ogólnoustrojowymi.
74-320 Barlinek
73-200 Choszczno






