Jedni mówią, że wizjoner, inni, że szaleniec. Nowy właściciel i prezes Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi, jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wywołał w polskim futbolu emocje, jakich dawno nie było. Kanadyjski biznesmen irańskiego pochodzenia mówi rzeczy, które w świecie polskiej piłki – szczególnie tej klubowej – nie padają często. Obiecuje wielkie transfery, w tym głośne nazwisko: Axel Witsel, jeden z najbardziej utytułowanych belgijskich pomocników ostatnich lat. I co najważniejsze – Haditaghi nie unika tematów trudnych. Rasizm na trybunach? Dla niego to granica nieprzekraczalna.
Dla jednych Haditaghi to mitoman, który próbuje budować wokół siebie legendę i zagłuszyć nierealne pomysły marketingowym szumem. Dla innych to człowiek, który może dać Pogoni coś, czego klub nie miał nigdy – prawdziwego właściciela z wizją, ambicją i gotowością, by rzucić wyzwanie piłkarskiej Polsce.
Haditaghi przyszedł do Pogoni z pomysłem na klub, który ma nie tylko wygrywać, ale też reprezentować wartości. I właśnie z tym wiąże się jego zdecydowana deklaracja dotycząca rasizmu na stadionach. Gdy w maju tego roku piłkarz Jagiellonii Białystok, Afimico Pululu, padł ofiarą haniebnych rasistowskich okrzyków w Częstochowie, świat polskiej piłki wzruszył ramionami. Raków przeprosił, ale na tym sprawa praktycznie się skończyła. Haditaghi uznał, że tak być nie może.
Nowy właściciel Pogoni ogłosił, że klub nie będzie tolerował żadnych przejawów nienawiści. Rasistowskie komentarze w sieci będą usuwane, ich autorzy – blokowani, a osoby dopuszczające się rasistowskich zachowań na stadionie – objęte dożywotnimi zakazami stadionowymi. Haditaghi zaapelował również do władz PZPN, Ekstraklasy i innych klubów o wspólne działanie. Chce, by to był ogólnopolski front.
ENOUGH IS ENOUGH.
To the few hateful individuals hiding behind fake names and false patriotism while spewing hate toward our players—and other visible minority players—based on the color of their skin or the country they were born in: you do not represent Pogoń. You do not… pic.twitter.com/SpOtFTLR9P— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) July 9, 2025
Pogoń Haditaghiego zapewnia, że takich rasistowskich przypadków nie zostawi. Co planuje zrobić? Z wpisu Haditaghiego wynikają trzy rzeczy:
- jeżeli rasistowskie komentarze pojawią się w mediach społecznościowych to zostaną usunięte
- osoby odpowiadające za rasizm zostaną zablokowane na profilach Pogoni
- i wreszcie Pogoń zadba o to, by dostały dożywotnie zakazy stadionowe
– Nie ma znaczenia, skąd pochodzisz. Nie ma znaczenia, jakim językiem mówisz. Nie ma znaczenia, jak wyglądasz i jaką religię wyznajesz. Jeśli nosisz nasz herb, jesteś jednym z nas – zapewnia Haditaghi.
Nie wszystkim się to podoba. W mediach społecznościowych roi się od zarzutów o „amerykański show”, „granie pod publiczkę” czy „brak zrozumienia polskiego kontekstu”. Pojawiły się nawet głosy, że „niech nie poucza nas obcokrajowiec”. I może właśnie dlatego jego głos jest tak potrzebny.
Bo Alex Haditaghi – niezależnie od tego, czy spełni wszystkie swoje zapowiedzi i ściągnie do Pogoni zawodników klasy Witsela, czy tylko niektóre – już wnosi coś, czego polskiej piłce dramatycznie brakowało: jasny, nieprzejednany sprzeciw wobec nienawiści. Nie chodzi o gesty, tylko o konkretne działania.
Dziś to człowiek, który dzieli. Ale jeśli dotrzyma słowa i rzeczywiście wyrzuci rasizm z trybun Pogoni, to zasłuży nie tylko na szacunek w Szczecinie – ale i w całej piłkarskiej Polsce. I może się wtedy okazać, że historia tego „szaleńca z Kanady” to początek nowego rozdziału nie tylko dla Pogoni, ale dla całej Ekstraklasy.





