sobota, 6 czerwca, 2026
spot_img
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Agata Gibert-Bodnar: „Niewinny nawyk. Tak rodzice przekazują dzieciom bakterie próchnicy”

Artykuł Sponsorowany

Jeszcze zanim dziecko nauczy się mówić, może już zostać zakażone bakteriami odpowiedzialnymi za próchnicę. Stomatolodzy alarmują, że wielu rodziców nieświadomie przekazuje maluchom groźne drobnoustroje podczas codziennych czynności: oblizywania smoczka, sprawdzania temperatury jedzenia tą samą łyżeczką czy picia z jednego kubka. Efekt? Próchnica pojawia się coraz wcześniej – często już u kilkulatków.

 

– Próchnica nie jest wyłącznie „problemem zębów”, ale chorobą bakteryjną, którą można przenosić między ludźmi. Najczęściej dzieje się to właśnie w domu, pomiędzy rodzicem a dzieckiem – wyjaśnia lekarz stomatologii, Agata Gibert-Bodnar, właścicielka gabinetów Este-Dent.

Jak podkreśla, najczęstszym błędem jest oblizywanie smoczka, który spadł na podłogę. Wielu rodziców robi to odruchowo, chcąc szybko „oczyścić” smoczek przed podaniem go dziecku. Tymczasem wraz ze śliną przekazywane są bakterie próchnicotwórcze, przede wszystkim Streptococcus mutans.

– Dla dorosłego obecność tych bakterii może nie oznaczać niczego szczególnego, ale u małego dziecka sytuacja wygląda inaczej. Organizm i jama ustna dopiero się rozwijają, a bakterie bardzo szybko kolonizują pierwsze zęby mleczne – tłumaczy Agata Gibert-Bodnar.

Podobne ryzyko niesie sprawdzanie temperatury posiłku jedną łyżeczką. Rodzic próbuje zupki czy deseru, a chwilę później tą samą sztućcem karmi dziecko. W praktyce oznacza to bezpośredni kontakt śliny dorosłego z jamą ustną malucha.

Stomatolodzy zwracają też uwagę na inne codzienne sytuacje, które wielu osobom wydają się zupełnie niewinne: picie z jednej butelki lub kubka, wspólne używanie sztućców, całowanie dziecka w usta, „czyszczenie” smoczka w ustach rodzica, czy nawet dmuchanie na jedzenie z bardzo bliskiej odległości.

– Rodzice często są zaskoczeni, gdy słyszą, że próchnicą można się zarazić. Tymczasem to wiedza potwierdzona naukowo od lat. Jeśli dorosły ma nieleczoną próchnicę, kamień nazębny czy stany zapalne dziąseł, liczba bakterii w ślinie jest bardzo duża – mówi właścicielka Este-Dent.

Problem jest poważny, bo próchnica wczesnego dzieciństwa rozwija się bardzo szybko. Najpierw pojawiają się białe plamki na szkliwie, później ciemne ubytki, a następnie ból, nadwrażliwość i stany zapalne. W skrajnych przypadkach dzieci wymagają leczenia kilku zębów jednocześnie, czasem nawet w narkozie.

Lekarze przypominają również, że zębów mlecznych nie wolno lekceważyć.

– Wciąż pokutuje mit, że „mleczaki i tak wypadną”. To bardzo niebezpieczne myślenie. Chore zęby mleczne wpływają na rozwój zgryzu, sposób jedzenia, mowę, a nawet ogólny stan zdrowia dziecka. Nieleczone infekcje w jamie ustnej mogą prowadzić do poważniejszych problemów – podkreśla Agata Gibert-Bodnar.

Zdaniem stomatologów profilaktyka zaczyna się przede wszystkim od nawyków rodziców. Regularne leczenie własnych zębów, higiena jamy ustnej i unikanie przekazywania śliny dziecku to podstawowe działania ochronne.

Eksperci zalecają również, aby pierwsza wizyta dziecka u dentysty odbyła się już po pojawieniu się pierwszych zębów lub najpóźniej około pierwszego roku życia. Dzięki temu można wcześnie wykryć niepokojące zmiany i nauczyć rodziców prawidłowej pielęgnacji.

– Najważniejsze jest budowanie świadomości. Rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej, ale często po prostu nie wiedzą, że codzienne drobne gesty mogą mieć zdrowotne konsekwencje na lata – podsumowuje Agata Gibert-Bodnar.

 

Gabinety Este-Dent:

Marii Curie Skłodowskiej 4/36
74-320 Barlinek
Telefon: 𝟔𝟔𝟒 𝟕𝟑𝟏 𝟏𝟑𝟏

Koplin 124
73-200 Choszczno
Telefon: 𝟳𝟯𝟯 𝟯𝟯𝟮 𝟱𝟲𝟱

Popularne Artykuły