Bardzo niepokojące informacje napłynęły z województwa zachodniopomorskiego. Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził pierwsze w 2026 roku ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF) w stadzie trzody chlewnej. Choroba została wykryta w miejscowości Jarosławsko w gminie Pełczyce.
Skala zdarzenia jest ogromna. Ognisko wykryto w gospodarstwie liczącym dokładnie 21 390 świń. To jedno z największych ognisk ASF, jakie odnotowano dotąd w Polsce.
Służby weterynaryjne natychmiast wdrożyły procedury związane z likwidacją ogniska choroby. Oznacza to konieczność wybicia całego stada oraz utylizacji zwierząt. Prowadzone są również działania związane z dezynfekcją gospodarstwa i dochodzeniem epidemiologicznym, które ma ustalić źródło zakażenia.
Wyznaczono także obszary objęte ograniczeniami — strefę zapowietrzoną i zagrożoną w promieniu 10 kilometrów od miejsca wystąpienia choroby. To oznacza dodatkowe restrykcje dla hodowców i gospodarstw działających w okolicy.
Eksperci od miesięcy ostrzegali, że sytuacja epidemiologiczna związana z ASF pozostaje bardzo trudna, szczególnie w północnej części kraju. Tylko w tym roku potwierdzono już blisko 1,2 tysiąca przypadków pomoru u dzików. Najwięcej zakażeń wykryto właśnie w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim.
Niepokój jest tym większy, że jeszcze w lutym Polska odzyskała względny spokój po ubiegłorocznych ogniskach choroby. Wówczas zniesiono wszystkie czerwone strefy związane z ASF u świń. Teraz sytuacja ponownie się zmienia.
Ubiegły rok również był bardzo trudny dla hodowców. W Polsce wykryto ponad 3,4 tysiąca przypadków ASF u dzików oraz 18 ognisk choroby w stadach świń. Najwięcej zakażeń odnotowano w województwach lubelskim i zachodniopomorskim.
Afrykański pomór świń jest chorobą wirusową wyjątkowo groźną dla trzody chlewnej i dzików. Nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ale dla hodowców oznacza ogromne straty finansowe i wielomiesięczne konsekwencje związane z ograniczeniami sanitarnymi.






